Ciemna gwiazda, biel popiołuto drugi tom dylogii Pieśń ostatniego królestwa, autorstwa Amélie Wen Zhao i jednocześnie kontynuacja pełnej magii, konfliktów i skomplikowanych relacji historii, którą poznaliśmy w Pieśń srebrzysta, płomień nocy. Po mocnym otwarciu w pierwszej części, autorka stawia przed bohaterami jeszcze większe wyzwania i trudniejsze decyzje. Dokąd zaprowadzi ich przeznaczenie? Czy uda im sie pokonać najeźdźców pustoszących ich krainę? Zwycięży miłość czy obowiązki wobec cesarstwa?
Choć Lan i Zena łączy wspólny cel, ich drogi się rozchodzą. Oboje dążą do oswobodzenia Hin spod jarzma najemców, jednak metody, które wybierają znacznie się różnią. Tam gdzie Zen powoli oddaje się mocy Czarnego żółwia, Lan próbuje zachować niezależność i jak najrzadziej korzystać z potęgi Srebrzystego smoka. Gdy los ponownie połączy ich ścieżki, bohaterowie będą mieli sobie wiele do wyjaśnienia i jeszcze więcej do wybaczenia…
Największą siłą Pieśni ostatniego królestwa wciąż pozostaje jej niezwykle bogate tło – Zhao umiejętnie splata elementy inspirowane historią i mitologią Wschodu z własną unikalną wizją, tworząc krainę, która nie tylko wygląda spektakularnie, ale także ma swoją politykę, wierzenia i społeczne napięcia. To właśnie te elementy sprawiają, że jej świat wydaje się żywy i autentyczny.
Bohaterowie przechodzą wyraźny rozwój – ich relacje są bardziej skomplikowane, ich wybory trudniejsze, a lojalność nie jest już tak oczywista. To zdecydowanie plus, bo dzięki temu historia nabiera warstw. Niestety, niektóre decyzje postaci mogą wydawać się mniej przekonujące, a momentami ich działania wydają się bardziej podyktowane potrzebami fabuły niż logiką charakteru.
Mimo to, trudno odmówić Zhao umiejętności budowania emocjonalnych napięć – relacje między bohaterami są pełne subtelności, a napięcia polityczne i osobiste splatają się w ciekawy sposób.
A jednak pod względem fabularnym druga część nieco traci na sile. Pierwszy tom miał w sobie świeżość i energię nowej historii – tutaj widać, że autorka stara się pogłębić wątki i skomplikować intrygę, ale momentami dzieje się to kosztem dynamiki. Akcja rozwija się w bardziej stonowany sposób, a niektóre fragmenty wydają się przeciągnięte, co może osłabić napięcie. Nie jest to jednak ogromny minus – to nadal dobrze napisana książka, po prostu nieco mniej wciągająca niż pierwsza.
Tym co mnie rozczarowało było zakończenie. To ono stanowi dla mnie największy problem – po całej podróży, napięciu i obietnicach zbudowanych w fabule, finał nie dostarcza takiej satysfakcji, jakiej można by oczekiwać. Nie chodzi o to, że jest źle napisany– raczej sprawia wrażenie niewystarczającego. Brakuje mu tej emocjonalnej siły, która wynagradzałaby wszystkie wcześniejsze wydarzenia. To trochę tak, jakby zabrakło ostatniego, najmocniejszego akordu w symfonii, którą autorka tak starannie komponowała.
Podsumowując: Ciemna gwiazda, biel popiołu to solidna kontynuacja, która rozwija wątki i bohaterów, ale nie unika pewnych potknięć. Nie jest tak porywająca jak pierwszy tom, ale wciąż dostarcza wrażeń. Amélie Wen Zhao serwuje czytelnikom fascynującą mieszankę fantasy, polityki i emocjonalnych rozterek bohaterów. Opowieść osadzoną w bogato wykreowanym świecie, pełnym magii, tajemnic i moralnych dylematów, które zmuszają postaci do trudnych wyborów. Jej styl jest płynny i wciągający, opis bogate, ale nie przytłaczające, a dialogi brzmią naturalnie. Autorka potrafi doskonale balansować między dynamicznymi scenami akcji a refleksyjnymi momentami, w których bohaterowie zmagają się z własnymi emocjami i moralnymi wyborami.
Niestety, końcówka może pozostawić czytelnika z poczuciem niedosytu, jak to było w moim przypadku. Jakby jednak nie było, Ci którzy pokochali pierwszy tom, nie powinni być aż tak bardzo zawiedzeni drugim.
Ja wciąż oceniam treść 6/10, ale samo fizyczne wydanie tej opowieści musi zostać docenione i gdyby była dla niego osobna skala dałbym 9/10 za naprawdę piękne wydanie z barwionymi brzegami.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję
Domowi Wydawniczemu Rebis
#współpracabarterowa
#współpracarecenzencka
#współpracareklamowa