Taki ze mnie czuły chłopak, że czytam romanse hurtowo (bez ironii). Kolejna z serii, gdzie mężczyźni (próbują) być słodcy, uwodzicielscy, ale im to nie wychodzi. Za to są wysportowani, i chętnie zgarną punkty w tabeli, żeby piąć się w hierarchii. Wiadomo, nieco przewidywalny, kiedy widzisz, że młodszy zarywa do starszej koleżanki (co oni mają z tymi dojrzalszymi dziewczętami?). Niby trójkąt romantyczny, ale jak głupi wierzysz, że miłość nie jest ślepa. W tej serii przynajmniej wyznają miłość, nawet jeśli wiedzą, że nie mają szans!