“Całe życie czekałam, aż zmienię zdanie, aż pewnego dnia się obudzę i będę kimś innym niż dzień wcześniej, rok wcześniej i jako dziecko, nastolatka czy młoda dorosła. Czekałam, aż zacznę chcieć tego, co wszyscy inni. Ale ja nie chcę. Jest to dla mnie tak samo naturalne jak dla tych, którzy przez całe życie pragnęli dzieci. Czuję to samo, co oni, od najmłodszych lat – tyle że na odwrót.”
“Gdy zostajesz matką, jesteś nią już śmierci.”
“Wściekłość nie jest zbyt atrakcyjną emocją. Gdy ktoś się smuci i płacze, to od razu się angażujemy: Co się stało? Czemu płaczesz? Kto był dla ciebie niedobry? Ale kiedy ktoś się wścieka, próżno szukałby empatii. Ugrałabym więcej na smuceniu się niż na wściekaniu, ale nie mam nad tym kontroli. Bo to już zaszło za daleko. Ale w mojej wściekłości skrywa się przecież cała kupa innych emocji. Rozczarowanie, niemoc, rezygnacja, samotna żałoba po wszystkim, co poszło nie tak jak powinno, po tym, że nie jestem kimś więcej niż osoba, jako która skończyłam.”
“Teraz jednak, gdy cały wiek nastoletni i dorosłość upłynęły mi na wściekaniu się, dochodzę do wniosku, że może coś w tym było. Że jeśli jest się za blisko wszystkiego, co sprawia ból i nie okazuje się takim, jakim się powinno okazać, to w końcu nie można robić nic innego, tylko się wściekać.”
“W życiu obowiązują zasady, nie można po prostu robić tego, na co się ma ochotę. Jeśli dopisuje ci szczęście, to wszystko, czego chcesz, mieści się w granicach wyznaczanych przez te reguły.”